poniedziałek, 27 października 2014

Budzą po nocy

Kiedy w nocy puka do mnie głośno
Świat
Wytrąca mnie z półsnu
Rzuca się na łeb
- czuję głód rąk
Oko na każdej dłoni nie przenika mroku
Sięgam dalej
- dalej tylko mgła i mgła

Kiedy budzi mnie buńczucznie
Świat
Podzielmy go na dwie nierówne części
Mieczem sprawiedliwym

Wezmę na siebie tyle
Co Świat i ty
Jeśli będziesz obok







czwartek, 11 września 2014

Na dobranoc - klasycznie

Dobranoc
Niech moje serce
zaświeci nad Tobą, jak księżyc
Niech się przez sen
pies wierny nie szarpie
na słodkiej uwięzi
Niech Ci będzie
i ciepło i dobrze i błogo
Aż wrócę
i zajmie Cię mnogość
dotyku rąk i moich ust
Dobranoc
Śpij już


wtorek, 9 września 2014

King of Heart

Rozkładam karty na stoliku. Talia w ręku jest gładka i zimna. Brzegi zdradzają wielokrotne sesje z nimi w roli głównej.
Wiedzą to, czego nie wiem lub czego się nie domyślam. Na skraju świadomości wiszą czerwone i czarne kształty. Skraplają się w myśl i mieszają w kalejdoskopie duszy.
Wyciągam je pojedynczo.
...

Król bez atu.


wtorek, 2 września 2014

Kto trzyma koniec

***
kto trzyma koniec
ten zna początek
kto dotrzyma słowa
nie chowa urazy

Obiecałam dać sobie w końcu czas. Nie ułamek chwili, tylko cierpliwe, długie godziny i dni.
Nie łapać tego, co przyjdzie, tylko to, co odpowie na wołanie.
To, czego mi brakuje - cierpliwość. 
...
Że też ja zawsze muszę mieć rację. 
Teraz mi jej właśnie bardzo potrzeba. 


Dla rozrywki za to, bo pomimo wszystko - żyję, bo mam poczucie humoru i cholernie jestem odporna, odrastam jak salamandra. Podobno za to odpowiadają makrofagi - moje to jakieś giganty zmutowane. Tak sobie tylko myślę, czy to nie tak, że odrastające części nie zmieniają się nieco. Może tak być.
Czyli ja, ale już inna.

Dla rozrywki - właśnie.

***

już wiesz
lubię ryzyko
...
nawet chorób serca
i układu krążenia

Praga, ściana Lennona



niedziela, 31 sierpnia 2014

Miejsce dla każdego

Każdy chce czuć, że należy. Tym kierujemy się jako nadrzędną potrzebą.
Chce żyć w społeczeństwie, żyć z kimś w związku, pracować w danej firmie, chodzić do kościoła, do tego samego miejsca jechać na wakacje, pić z własnego kubka, kłaść się po własnej stronie łóżka. Pies chce czuć, że należy. Ja chcę czuć, że mnie chcesz.

Nie jesteśmy wolni. Takimi bywamy. Jak ikarowy lot, tak długo trwa to poczucie. Na chwilę oswabadza z przyziemności.
Chcemy, by nas chciano. Kryje się za tym, a właściwie wcale nie kryje, strach - brak pewności, czy nastanie status quo takie, jak w dniu powstania Raju.

niedziela, 24 sierpnia 2014

Kiedy patrzę przez ciebie

RUSCY

Boję się
Kiedy mi mówisz
Będzie wojna
I przyjdą po nas 
znowu
rozdzielą
odbiorą nadzieję 
i jutro
Oni czekają 
o pół kroku
Nie zdążę nawet 
cię pokochać.

*** (wieczość)
po 
cienkiej linii
jak dziurawym mostem
idę wgłąb ciebie
nie widząc przepaści

od skoku do skoku
wieczność

***(doczesność)
supłami
dla dwóch różnych lin
zwiąż mi 
doczesność
















Ostatnio dużo więcej czuję. Czuję, jak przepływa przeze mnie muzyka, człowiek, ciąg przyczyn i skutków. 
Czuję, jakby nurt był na tyle silny, że mogę na nim tańczyć, ale go nie powstrzymam, nie zmienię - chodzę po wodzie, jak zbawiciel własnej duszy, spalony słońcem nieelokwentny pomazaniec, co uśmiecha się tylko do innych - w ten sposób chce nieść dobrą nowinę. Sądzi, że inni wyczytają z tego uśmiechu to, co trzeba. Przyjdźcie do mnie - nie wszyscy - a ja was pokrzepię, dam wam pić ze zdroju czystego i zakłócę wasze życie. 
Nie wie prawica, co czyni lwica (ha,ha).

Kiedy patrzę przez ciebie, widzę siebie. Wyraźnie, może zbyt. Tam, gdzie patrzyłam wcześniej widziałam coś innego - może lepszego - z czym jednak nie do końca się utożsamiałam. Jakąś wspaniałą projekcję; druga ja spętana i rzucona w kąt, lekko przysypiała, znużona - jak człowiek po udarze. Siostrzyczka mniejsza i lekko spłoszona, przeciekająca często w oczach, rozpalona na sercu, przypięta do krzyża swoich i twoich rozkoszy. 

środa, 20 sierpnia 2014

wtorek, 19 sierpnia 2014

Mężczyzna od a do z

***

Mężczyzno drażliwy
w palcie do ziemi
czekam by rozwiać
Twe wątpliwości

Mężczyzno wrażliwy
w oknie zawieszam
firankę z rąk
i z nóg zasłonę

Nie drwię
Chodź




Przy pisaniu tego wiersza pomyślałam o axis mundi. Tym, co nas dzieli i nas określa. Jasność i ciemność w ostrym kontraście, a między gałęziami szara strefa. Obaw, oczekiwań, niepewności, kompromisów, uległości, pragnień, które spełniając się, tworzą nowe, większe. Smok o stu głowach.

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Haj wrodzony

Leżę na karuzeli,
głową raz w górę, raz w dół.
Nic nie wygląda tak samo,
a ja mam wgląd w siebie samą.



środa, 13 sierpnia 2014

Mapy i znaki

Wyruszę w podróż po półwypach.
Oceaniczny zakręci mną prąd.
Spłynę deszczem do rzek
Porwie mnie wiatr.

Od czubka palca do jeziora
Gdzie żyje język, zwinny gad
Zamoczę stopy, piersi;
Wstyd
Porwie wiatr.

Podniosę mosty zwodzone rąk
Odkryję głuchy tętent serc
Położę głowę pośród traw,
Porwie mnie wiatr.

Rozczeszę dłońmi stepów włosy
Zawyję, jak wilk
Mój głos rozniesie po równinie
Ogień i wiatr.