Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piosenka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piosenka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 października 2017

Mieszkanie wynajmę

***

Mieszkam w sobie
Tuż za rogiem z dziennych świateł
Widzę siebie kątem oka
Jak przemykam
Chcę zapytać
Co u ciebie? Kiedy znowu?
Chcę zaptać
Co u ciebie? Wtedy znikam.

      Kto cię całuje
      Kto dotyka
      Kto mówi "kocham"
      Kto oddycha
      szybciej i mocniej
      Kiedy znikam?


Ostatnio namacalnie funkcjonowałam w dwóch czasoprzestrzeniach. Tej jednej "tu" i drugiej na ekranie "tam" w filmie "Obcy na mojej kanapie" w reż. G.Brzozowskiego, który powstawał 7 lat temu. Boże, tak dawno!
Tytuł filmu Grzegorza nawiązuje do couchsurfingu, do sytuacji, kiedy "obcy" zajmuje na chwilę miejsce na rzeczonej kanapie, przynosi ze sobą kawałek swojego świata, swoich spraw. Pojawia się na krótko, bardzo krótko, bo czym jest te 24 godziny pod wspólnym dachem - co może się wydarzyć?
Film wygrał już Srebrnego Lajkonika na Krakowskim Festiwalu Filmowym 2017. Polecam :)




fot.E.G.


poniedziałek, 16 stycznia 2017

O "pustym" słoiku

Now when I have everything I need
Now when me and you means we
There is a space between gold stones
Where the words pour and music flows


sobota, 18 czerwca 2016

Ta druga ja

Z drugiego brzegu do mnie woła
Ta druga ja
Unosi brew zwodzoną czoła
Ta druga ja
Przegląda w wodzie swoje sny
Ta druga ja
Nie mogę dłużej bez niej żyć
---
Konewką wlewa mi do oczu 
Strumienie świadomości
Pod skórą żłobi labirynty
I pędzi nimi ciągle w prawo
Jest we mnie
Czuję jej lekki krok

Z drugiego brzegu...

Kontrastem płynie w moich żyłach
Bez znieczulenia ze mnie kpi
Po jednym wyciąga z miast mych cienie
Szalenie pięknie ze mną gra
Jest we mnie
Czuję jej lekki krok

Z drugiego brzegu do siebie wołam
Ona to ja
Unoszę brew zwodzoną czoła
Ona to ja
Przeglądam w wodzie swoje sny
Ona to ja
Bez siebie przecież nie mogę żyć


wtorek, 11 sierpnia 2015

Mikrochemia - Sploty [field recording]

Mamy Mikrochemię i mamy "Sploty" z muzyką :)

Tekst, muzyka, gitara, vocal : KJL
Bańka na mleko, nagranie: Paweł N.



czwartek, 6 sierpnia 2015

Sploty #2

Kolejna piosenka z pewnością z nowej serii. Ma już muzykę, jutro jedziemy w plener z P. nagrywać.

Sploty

Cienką linią narysowane dłonie
Dłoni splot.
Ze sobą niczym nie połączone
Rozminięte.

To ja, to ty, to on, to my
W stumilowym lesie rąk.

Dotknij, dotknij mnie
Delikatne parzydełko
Uciec, uciec chcę
We własną głębię


Cienką linią mnie obrysuj
Moje jin i jang
Fluktuacje zmień
W rytmiczny puls

To ja,  to ty, to on, to my
Sobą nawzajem obrysowani

Dotknij, dotknij mnie
Delikatne parzydełko
Do gory wzbija się
Ku słońcu - wzbija się - ku słońcu - wzbija się...

PHOTO: SYLWIA T.

wtorek, 12 maja 2015

UR w fotografii











 
Zdjęcia zespołu UR na próbie oraz wszelkich okoliczności temu towarzyszących, łącznie z suką, synem, pomidorami itepe wykonała Angelika Pająk photogroszka.pl
 

czwartek, 7 maja 2015

UR

Nowy projekt.
Do zobaczenia w "To się wytnie" 22.maja o 21:00.
Muzyka od czterech chłopa i jednej mnie. Gitary, bębny, basy, przeszkadzaje... i materiał złożony z piosenek własnych oraz coverów z naszym tekstem i aranżem. Na scenie będzie rockowo :) Jakże się cieszę :)

piątek, 20 marca 2015

To nie ja, bejb

"To nie ja, bejb"

Nie płacz po mnie dłużej,
nie mogę więcej Ci dać
Nie jestem tą, którą znaleźć chcesz,
nie mnie wciąż szukasz w snach

Chcesz miękkich ramion, co przez noc
Oplotą ciasno ciało Twe
Chcesz, by mówić Ci na cały głos,
Że mocno pragnę, kocham Cię
Chcesz, by trzymać pewnie w dłoni swoją dłoń

Lecz ja nie jestem nią
Nie, nie, nie, nie jestem nią
To nie mnie wciąż szukasz w snach.

Otwórz swe oczy, kotku
Prawda wcale nie jest taka zła
Odchodzę, a Ty nie stracisz nic
Beze mnie więcej wszak masz

Chcesz czułych ust, co każdą łzę
Osuszą, gdy rozpadniesz się
Kogoś, kto będzie trwał przy Tobie, gdy
Tysiąc złych myśli ogarnie Cię
Kto powie tych magicznych parę słów

Lecz ja nie jestem nią
Nie, nie, nie, nie jestem nią
To nie mnie wciąż szukasz w snach.

Zejdź na ziemię, mała
W ciemności rozpłyń się
Zamiast serca kamień mam
Nie skruszy go ręka Twa

Nie przyjdę, gdy zawołasz mnie
Nie złożę róży u Twych stóp
Inna kobieta słodko smakuje mi
Jej będę wierny po grób

Bo to nie ja
Nie, nie, nie ja
Nie jestem tym, którego chcesz

Tekst popełniony we współpracy z Piotrem Ch.





poniedziałek, 14 kwietnia 2014

A Lit'l Thrill


Piękne i zgubne to były czasy, gdy powstawało "Don't u ever".
Teraz można posłuchać na luzie.
Pięknie jest :)
KJL


środa, 20 listopada 2013

Super, że ego

Miało być dzisiaj filozoficznie i niechaj już będzie trochę, jak musi, bo szkoda przemyśleń, ale i tak najważniejsze jest na końcu.

Po pierwsze, kołysanka.
https://www.youtube.com/watch?v=sDKhOgc9Xq0&list=RDGRF5TrKqLOo

Śpiewa Maria Peszek, więc nie jest to zapewne pioseneczka skierowana do najmłodszych, bo podzielamy z Marią zamysł, że "dzieci są systemowe" - tyle, że Maria jeszcze nie doświadczyła, że system zawiera zupełnie niesystemowe konotacje z dziećmi typu rozgrzewającego, napawającego dumą, rozczuleniem i innymi ludzkimi odruchami. No, ale... ad rem.

Za Papuzińską powtarzałam zawsze (za babcią, mamą, potem Pierworodnemu):
"Króla zjadł pies, pazia zjadł kot, królewnę..."
A, właśnie! "Królewnę MYSZKA zjadła".

I mnie olśniło. Te męskie wtręty sobie podaruję, niech ich zjada, egal. Paź zawsze mi jakiś bardziej mimozowaty, niż chłopięcy się wydawał i przypominał papużkę falistą, dlatego kot go, a nie pies.

Królewna - to SUPEREGO damskie. Wymagania społeczne co do jej zachowania, tego, co jej wolno, czego nie powinna. Królewna jest delikatna, królewna nie sika i nie ma innych wymagań, byle dotrwać do pierwszego i zarazem ostatniego przystanku poza chałupą ocja, jakim jest Zamek, gdzie żyją z Królewiczem długo i szczęśliwie. I niestety, Królewny małe i większe wierzą w te dyrdymały, potem tęsknią do białych koni i jeźdźców (no, o koniach może później - w każdym razie, tu w kontekście "koń+rycerz", koniecznie obaj biali, święci i nieskalani, ale o majestatycznym wyglądzie i wiedzy, jak rozbudzić Kobietę w Królewnie - choroba, niby skąd, jak taki święty i nieskalany...aha! z ksiąg uczonych dostępnych po 22:00...)
Więc całe szczęście, że pojawia się MYSZKA i zjada tę biedotę, Królewnę. Oto ID!
Mycha, myszon wspaniały, futrzasty, kłębiasty, boją się jej wszyscy w pierwszym odruchu, bo ma zęby i bywa, że gryzie.
Myszka, nie poczciwa, a wszechwładna, jakiej bliżej do Dębu Bartka, Wodospadu Niagara, Wielkiego Kanionu czy Doliny Rospudy. To Natura, dzicz i władza nieogarnięta. Ciekawe, że pojawia się sama, ale od razu z jasnym zamiarem. Pożreć.
To trochę, jakby ktoś w "Krzyżakach" ulitował się i już po pierwszym rozdziale rozprawił się z Danusią. Niech spoczywa w spokoju, viva Jadzia! Viva chuć, zdrowie, dupa i energia.

Królewna z marcepana. Marcepan pycha, mycha przynajmniej miała smacznie.

Super,
a EGO?
Kobieta - obecna, korzystająca z okoliczności przyrody często wcale nie łagodzących, ID wzięła pod siodło, SUPEREGO truchta daleko z boczku i czasem tylko wychynie, jeśli za dużo negatywnych ludzi wepchnie się na ścieżkę.

Teraz deser:
https://www.youtube.com/watch?v=k-ZtwfNoOwA
Myszka zjadła.

r.ciok






poniedziałek, 1 lipca 2013

Mr Jones - Noc Pragi 2013



Mr Jones

I'm somewhere else sitting next to you
I won't say a thing, I don't need to
Yoou look so tired, your brilliant tongue
Doesn't shine, oh, Mr Jones...


----------
Przykazanie jest takie:

aktor gra
aby przeżywał widz

Nazywa się to BHP 

wtorek, 19 marca 2013

Na kolanach


Sprzątam w celach swojej pamięci, w celach nadrzędnych, zbędnych, muszę sobie to sprzątanie wytłumaczyć.
Najlepiej działa na pisanie - pastowanie.

"Na kolanach"

Zacieram ślady na podłodze
Gdzie leżał ciężar naszych ciał
Omiatam wzrokiem miejsca, co znają
Ich ciepło, ich ogień, ich żar

Ref:
Na kolanach, ze ścierą, przywieram
Na kolanach, i mokry jest ślad
Na kolanach, nie opieram się teraz
Lepkim cieniom nie uciekam z łap

Pastuję rysy wydrapane do krwi
Masuję mięśnie wygniecionych poduch
Powietrza łaknę, tak, powietrza brak mi
W korytarzu wspomnień stoi gęsty zaduch

Ref:
Na kolanach...

Nie - porządna, ciebie żądam
Nie - skalana, chcę się słaniać

Nie - porządna, ciebie żądam
Nie - skalana, chcę się słaniać

Nie - porządna, ciebie żądam
Nie - skalana, chcę się słaniać

by R.Ciok 

wtorek, 18 grudnia 2012

Dociążona Iekkość bytu

zatrzymaj mnie

w każdej komórce drży supernova
odpływa znów od ciała głowa
nie prześpię nocy, doczekam świtu
ciąży mi moja lekkość bytu

mrowią mi dłonie, jeży się skóra
gonitwa myśli, doznań wichura
żyły pulsują, lecz nie ma mnie tu
ciąży mimoja lekkość bytu

oddech skrócony, krok przyspieszony
w odwiecznej walce zaciskam palce
padam ofiarą wciąż niedosytu
ciąży mi moja lekkość bytu

zatrzymaj mnie
chcę poznać życie
jakim jest
przemyśleć gest
usłyszeć szept
zatrzymaj, zatrzymaj mnie


czwartek, 26 lipca 2012

Sun rise, sun set



Dzisiaj i jutro, i pojutrze... wybieram słodycz płynącą ciepłymi łzami. I czekam na Melody. 

Worrisome heart 

I need a hand with my worrisome heart
I need a hand with my worrisome heart
I would be lucky to find me a man
Who could love me the way that I am
With this here worrisome heart

I need a break from my troublin ways
I need a break from my troublin ways
I would be lucky to find me a man
Who could love me the way that I am

I need a man who got no baggage to claim
I need a man who got no baggage to claim
I would be lucky to find me a man
Who could love me the way that I am

A worrisome, troublin, baggage free
Modern day dame
Worrisome, troublin, baggage free
Modern day dame
Ain't nobody the same

piątek, 6 lipca 2012

Czego nam brakuje

Coraz mniej nam brakuje, jeśli mniej oczekujemy, a więcej dajemy.
Mniej brać, więcej żyć. 
Więcej wiedzieć o sobie i poznawać innych. Na spokojnie, z otwartością i szczerą miłością. 
I coraz szerzej otwartymi oczyma. Na przekór. 

LA na koncercie w Tygmoncie 4.07.2012
fot. 1. R. Ciok



Sól i pieprz

Czego nam brakuje, by powiedzieć
"Już niczego nam nie brakuje"
Musisz zamknąć oczy, wtedy
Widać lepiej.
Biorę tylko to z twych dłoni, 
Co mi z dłoni zechcesz dać
Muszę zamknąć oczy, wtedy
Widzę lepiej. 

Sól i pieprz 
Dodaję do życia
Smakuje lepiej 
Sól i pieprz 
Mieszam z wódką 
Smakuje lepiej

Pomiędzy dziś i jutro rośnie paranoja 
Paranormalne stany, niestabilne sny 
Dlatego zamykam oczy, wtedy 
Widzę lepiej.

Zabieram tylko to z twych dłoni 
Co mi zechcesz z dłoni dać
Otwórz oczy
To ja, to ja.


niedziela, 24 czerwca 2012

Muzyka - podano do stołu!

Na kanale YT Lewinska Affair pojawiły się świeżutkie i pachnące dwie piosenki z najnowszej EP-ki nagranej w Red Yeti Studio. 
Zapraszam do słuchania! 
No, i wkrótce na koncert do Tygmontu - 4.07.2012r. g. 20:00.
:)