środa, 5 listopada 2014
poniedziałek, 3 listopada 2014
Wilcze Wewnętrze
***
zwinę się w kłębek
obok wielkiego wilka
nagimi plecami dotknę
jego kruczej sierści
gdy śpi obok
mogę być bezpieczna
...
Ten Wilk to Ja. Moje Wilcze Wnętrze.
niedziela, 2 listopada 2014
poniedziałek, 27 października 2014
Budzą po nocy
Kiedy w nocy puka do mnie głośno
Świat
Wytrąca mnie z półsnu
Rzuca się na łeb
- czuję głód rąk
Oko na każdej dłoni nie przenika mroku
Sięgam dalej
- dalej tylko mgła i mgła
Kiedy budzi mnie buńczucznie
Świat
Podzielmy go na dwie nierówne części
Mieczem sprawiedliwym
Wezmę na siebie tyle
Co Świat i ty
Jeśli będziesz obok
Świat
Wytrąca mnie z półsnu
Rzuca się na łeb
- czuję głód rąk
Oko na każdej dłoni nie przenika mroku
Sięgam dalej
- dalej tylko mgła i mgła
Kiedy budzi mnie buńczucznie
Świat
Podzielmy go na dwie nierówne części
Mieczem sprawiedliwym
Wezmę na siebie tyle
Co Świat i ty
Jeśli będziesz obok
czwartek, 11 września 2014
Na dobranoc - klasycznie
Dobranoc
Niech moje serce
zaświeci nad Tobą, jak księżyc
Niech się przez sen
pies wierny nie szarpie
na słodkiej uwięzi
Niech Ci będzie
i ciepło i dobrze i błogo
Aż wrócę
i zajmie Cię mnogość
dotyku rąk i moich ust
Dobranoc
Śpij już
Niech moje serce
zaświeci nad Tobą, jak księżyc
Niech się przez sen
pies wierny nie szarpie
na słodkiej uwięzi
Niech Ci będzie
i ciepło i dobrze i błogo
Aż wrócę
i zajmie Cię mnogość
dotyku rąk i moich ust
Dobranoc
Śpij już
wtorek, 9 września 2014
King of Heart
Rozkładam karty na stoliku. Talia w ręku jest gładka i zimna. Brzegi zdradzają wielokrotne sesje z nimi w roli głównej.
Wiedzą to, czego nie wiem lub czego się nie domyślam. Na skraju świadomości wiszą czerwone i czarne kształty. Skraplają się w myśl i mieszają w kalejdoskopie duszy.
Wyciągam je pojedynczo.
...
Król bez atu.
wtorek, 2 września 2014
Kto trzyma koniec
***
kto trzyma koniec
ten zna początek
kto dotrzyma słowa
nie chowa urazy
Obiecałam dać sobie w końcu czas. Nie ułamek chwili, tylko cierpliwe, długie godziny i dni.
Nie łapać tego, co przyjdzie, tylko to, co odpowie na wołanie.
To, czego mi brakuje - cierpliwość.
...
Że też ja zawsze muszę mieć rację.
Teraz mi jej właśnie bardzo potrzeba.
Dla rozrywki za to, bo pomimo wszystko - żyję, bo mam poczucie humoru i cholernie jestem odporna, odrastam jak salamandra. Podobno za to odpowiadają makrofagi - moje to jakieś giganty zmutowane. Tak sobie tylko myślę, czy to nie tak, że odrastające części nie zmieniają się nieco. Może tak być.
Czyli ja, ale już inna.
Dla rozrywki - właśnie.
***
już wiesz
lubię ryzyko
...
nawet chorób serca
i układu krążenia
Praga, ściana Lennona
niedziela, 31 sierpnia 2014
Miejsce dla każdego
Każdy chce czuć, że należy. Tym kierujemy się jako nadrzędną potrzebą.
Chce żyć w społeczeństwie, żyć z kimś w związku, pracować w danej firmie, chodzić do kościoła, do tego samego miejsca jechać na wakacje, pić z własnego kubka, kłaść się po własnej stronie łóżka. Pies chce czuć, że należy. Ja chcę czuć, że mnie chcesz.
Nie jesteśmy wolni. Takimi bywamy. Jak ikarowy lot, tak długo trwa to poczucie. Na chwilę oswabadza z przyziemności.
Chcemy, by nas chciano. Kryje się za tym, a właściwie wcale nie kryje, strach - brak pewności, czy nastanie status quo takie, jak w dniu powstania Raju.
Chce żyć w społeczeństwie, żyć z kimś w związku, pracować w danej firmie, chodzić do kościoła, do tego samego miejsca jechać na wakacje, pić z własnego kubka, kłaść się po własnej stronie łóżka. Pies chce czuć, że należy. Ja chcę czuć, że mnie chcesz.
Nie jesteśmy wolni. Takimi bywamy. Jak ikarowy lot, tak długo trwa to poczucie. Na chwilę oswabadza z przyziemności.
Chcemy, by nas chciano. Kryje się za tym, a właściwie wcale nie kryje, strach - brak pewności, czy nastanie status quo takie, jak w dniu powstania Raju.
niedziela, 24 sierpnia 2014
Kiedy patrzę przez ciebie
RUSCY
Boję się
Kiedy mi mówisz
Będzie wojna
I przyjdą po nas
znowu
rozdzielą
odbiorą nadzieję
i jutro
Oni czekają
o pół kroku
Nie zdążę nawet
cię pokochać.
*** (wieczość)
po
cienkiej linii
jak dziurawym mostem
idę wgłąb ciebie
nie widząc przepaści
od skoku do skoku
wieczność
***(doczesność)
supłami
dla dwóch różnych lin
zwiąż mi
doczesność
Ostatnio dużo więcej czuję. Czuję, jak przepływa przeze mnie muzyka, człowiek, ciąg przyczyn i skutków.
Czuję, jakby nurt był na tyle silny, że mogę na nim tańczyć, ale go nie powstrzymam, nie zmienię - chodzę po wodzie, jak zbawiciel własnej duszy, spalony słońcem nieelokwentny pomazaniec, co uśmiecha się tylko do innych - w ten sposób chce nieść dobrą nowinę. Sądzi, że inni wyczytają z tego uśmiechu to, co trzeba. Przyjdźcie do mnie - nie wszyscy - a ja was pokrzepię, dam wam pić ze zdroju czystego i zakłócę wasze życie.
Nie wie prawica, co czyni lwica (ha,ha).
Kiedy patrzę przez ciebie, widzę siebie. Wyraźnie, może zbyt. Tam, gdzie patrzyłam wcześniej widziałam coś innego - może lepszego - z czym jednak nie do końca się utożsamiałam. Jakąś wspaniałą projekcję; druga ja spętana i rzucona w kąt, lekko przysypiała, znużona - jak człowiek po udarze. Siostrzyczka mniejsza i lekko spłoszona, przeciekająca często w oczach, rozpalona na sercu, przypięta do krzyża swoich i twoich rozkoszy.
środa, 20 sierpnia 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)







