Primo.
Gdybym umiała rysować, narysowałabym gąszcz rąk. Wyciągniętych wszem i wobec, do i od. Szukających, poznających, chętnych. Mało która zwinięta w pięść, niewiele z nich pokurczonych i złych.
Muskają się, głaszczą, czują pod opuszkami podniesienie skóry i monstrancję niepokoju. Ci-sza.
Ile z nich z drugą połączonych? Lekko siebie uczepionych więcej. Ile z nich łagodnie podtrzymujących drugą? Mocniej zaciśniętych wokół więcej. Ile ciepłych i żywych?
Mam swoich osiem nie-boskich, zupełnie, zupełnie ludzkich.
Secundo
Podskakuje na igle. Łyka takty, wypluwa gdzie nie trzeba. Faluje. Nowa, wybrakowana płyta, której nie da się słuchać.
Porysowana.
Tertio
Do obrazka parę kresek tylko, ale Twoich. I już inny, popisany.
Ja - porysowana. Ty też.
Porysowani.
czwartek, 26 lutego 2015
niedziela, 15 lutego 2015
Oczekiwanie
To był dzień, który dodaję do paciorków na naszyjniku dni pięknych.
Wzruszyłam się, mogłam być miękka, bez póz i masek.
Po prostu rozmawiałam z Człowiekiem. I spotkałam siebie.
Wzruszyłam się, mogłam być miękka, bez póz i masek.
Po prostu rozmawiałam z Człowiekiem. I spotkałam siebie.
poniedziałek, 9 lutego 2015
Sarabanda
Jeśli jesteś daleko, możesz się zbliżyć.
Zahacz jednym włosem o to, co pamiętasz i przyciągnij się.
Wrócisz i poczujesz pod palcami drżenie strun.
Smyczek pachnie kalafonią, a tobie palce nurzają się w gładkim pyle.
Zahacz jednym włosem o to, co pamiętasz i przyciągnij się.
Wrócisz i poczujesz pod palcami drżenie strun.
Smyczek pachnie kalafonią, a tobie palce nurzają się w gładkim pyle.
wtorek, 27 stycznia 2015
Jolene
Jolene "arebu"
Wiadomo.
Skoro mam to śpiewać, to przecież nie będę się płaszczyć.
Jolene
Uroda Twoja zwala z nóg
Loki masz piękności cud
Nie mogę z Tobą równać się, Jolene
Całować Ciebie wszyscy chcą
Zielona oczu Twoich toń
Jaszczurzo zwinną kibić masz, Jolene.
I pachniesz słodko kwiatu bzem
Twój głos rozprasza nocy cień
Z marmuru pierś jak magnes rwie, Jolene.
Gdzie staniesz tam wytryska zdrój
Żywioły toczą wściekły bój
A zazdrość toczy baby w krąg, Jolene.
Jolene, Jolene...
Do Ciebie wołam, pomóż, pomóż mi
Jolene, Jolene...
Do Ciebie wołam, pomóż, proszę, mi
Wybierasz zawsze, kogo chcesz
Lecz moja chustka mokra jest
Od łez, gdy słyszę imię Twe, Jolene.
Ten, z którym dom i syn i dąb,
Wyraźnie popełniłam błąd,
Za Tobą - jak pies ciągnie się.
Mój facet to jest łatwy łup
Bo głupi on jak lewy but
Przysługę wielką zrobisz mi, Jolene
Już nie chcę więcej widzieć go
Charakter jego samo zło,
We franku kredyt ma, widzisz sama...
Jolene, Jolene...
Zabieraj go i nie oddawaj mi
Jolene, Jolene..
Zabieraj i nie oddawaj mi
Wiadomo.
Skoro mam to śpiewać, to przecież nie będę się płaszczyć.
Jolene
Uroda Twoja zwala z nóg
Loki masz piękności cud
Nie mogę z Tobą równać się, Jolene
Całować Ciebie wszyscy chcą
Zielona oczu Twoich toń
Jaszczurzo zwinną kibić masz, Jolene.
I pachniesz słodko kwiatu bzem
Twój głos rozprasza nocy cień
Z marmuru pierś jak magnes rwie, Jolene.
Gdzie staniesz tam wytryska zdrój
Żywioły toczą wściekły bój
A zazdrość toczy baby w krąg, Jolene.
Jolene, Jolene...
Do Ciebie wołam, pomóż, pomóż mi
Jolene, Jolene...
Do Ciebie wołam, pomóż, proszę, mi
Wybierasz zawsze, kogo chcesz
Lecz moja chustka mokra jest
Od łez, gdy słyszę imię Twe, Jolene.
Ten, z którym dom i syn i dąb,
Wyraźnie popełniłam błąd,
Za Tobą - jak pies ciągnie się.
Mój facet to jest łatwy łup
Bo głupi on jak lewy but
Przysługę wielką zrobisz mi, Jolene
Już nie chcę więcej widzieć go
Charakter jego samo zło,
We franku kredyt ma, widzisz sama...
Jolene, Jolene...
Zabieraj go i nie oddawaj mi
Jolene, Jolene..
Zabieraj i nie oddawaj mi
poniedziałek, 26 stycznia 2015
z polskiego na nasze
"Be my lover - Bądźmy razem"
Bądźmy razem każdej nocy, aż po świt.
Bądźmy razem, ja ukoję Twoje sny.
Bądźmy razem.
blisko, bardziej
Bądźmy razem
uwierz, miłość prosta ze mną jest.
(...)
sobota, 17 stycznia 2015
Tribjuttu
***
Zapisuję wszystko w sercu i pamięci
Raz danego nie wyrzucam nawet źdźbła
Nienawiści gorzka nuta mnie nie nęci
Bo ty, to ty, a ja, to ja.
Przyjaciółmi też od biedy nie będziemy
Choć słów wielu się przelała cała rzeka
Ludzie różnie postępują na tej ziemi
Lecz mnie pół-rzecz nibybytu nie urzeka.
Choć mi szkoda, bo świat nie jest czarno-biały
I odcieni, doznań, przeżyć niesie multum
Tej miłości, która śniła swe koszmary
Parę zwrotek podaruję za "tribute to".
Zapisuję wszystko w sercu i pamięci
Raz danego nie wyrzucam nawet źdźbła
Nienawiści gorzka nuta mnie nie nęci
Bo ty, to ty, a ja, to ja.
Przyjaciółmi też od biedy nie będziemy
Choć słów wielu się przelała cała rzeka
Ludzie różnie postępują na tej ziemi
Lecz mnie pół-rzecz nibybytu nie urzeka.
Choć mi szkoda, bo świat nie jest czarno-biały
I odcieni, doznań, przeżyć niesie multum
Tej miłości, która śniła swe koszmary
Parę zwrotek podaruję za "tribute to".
wtorek, 13 stycznia 2015
poniedziałek, 12 stycznia 2015
Wszystko jest takie, jakie jest
Tytuł jeszcze wczoraj miał być zupełnie inny - nic nie jest takie, jakie jest.
Właśnie wpadłam do tej rzeki, która nie pozostawia wątpliwości - wszystko jest takie, jakie jest. O ile nikt nie kręci. Ale od czego doświadczenie, intuicja i bebechy - to mam.
Jeszcze w głowie mi huczy od tego kolosalnego szumu - rzeka tworzy wodospad, a pod nim stać najpiękniej. Kiedy tak toczą się nad głową pieniste nurty, orzeźwiające strumienie.
I jeszcze tylko trzymać się siebie - cierpliwości.
Właśnie wpadłam do tej rzeki, która nie pozostawia wątpliwości - wszystko jest takie, jakie jest. O ile nikt nie kręci. Ale od czego doświadczenie, intuicja i bebechy - to mam.
Jeszcze w głowie mi huczy od tego kolosalnego szumu - rzeka tworzy wodospad, a pod nim stać najpiękniej. Kiedy tak toczą się nad głową pieniste nurty, orzeźwiające strumienie.
I jeszcze tylko trzymać się siebie - cierpliwości.
niedziela, 11 stycznia 2015
Rzecz o pamięci
Były skomplikowaną rakietą, którą wystrzelono w kosmos.
Były rzadką mapą, wartą krocie.
Były bogato ilustrowaną księgą, której opowieści inkrustują umysł.
Były magicznymi kamieniami, niosącymi wielką moc.
Teraz to kosmiczne śmieci.
Były rzadką mapą, wartą krocie.
Były bogato ilustrowaną księgą, której opowieści inkrustują umysł.
Były magicznymi kamieniami, niosącymi wielką moc.
Teraz to kosmiczne śmieci.
piątek, 9 stycznia 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)




